Odcinek 1 – ‚rozmowa’ 2


 

Przyszedł czas na kilka ważnych i jak mamy nadzieję ciekawych wpisów.

Prawie pół roku trwaliśmy na naszym blogu w stanie hibernacji. Pisaliśmy rzadziej, dodatkowo mniej o „naszej sprawie”, bardziej o tematach nieco pobocznych. Wiele osób zwróciło na to uwagę, pytając: „ale o co chodzi?”.

Niejako w odpowiedzi na te wątpliwości, kilka tygodni temu zapowiedzieliśmy („Zwiastun„, „Proszę wstać…„) dalszy ciąg relacji z naszych zmagań.

Dziś możemy bez ryzyka wrócić do tematu. Zrobimy to w kilku następnych postach, zachowując chronologię, tak żeby na końcu każdy zainteresowany miał pełną wiedzę na temat tego „jak baba z wozu spadała” i w jakim stylu gruchnęła o grunt. Dla czytelników niezainteresowanych tematem „świadczenia wyrównawczego” będzie to „słów kilka” o jednej z wielu korporacji, wycinek korporacyjnej rzeczywistości.

Let’s go!

 

Jest druga połowa stycznia 2015. Między dyrektorem z Generali, a jednym ze zwolnionych managerów dochodzi do rozmowy telefonicznej:

– cześć Zbyszek

– cześć Darek, Zbyszek się kłania. 

– hejka, cześć

– mogę ci zająć minutkę?

– możesz

– słuchaj, ja dzwonię po tej wczorajszej naszej rozmowie, wiesz … yyy … no nie ze Sławkiem tylko z tobą rozmawiam, bo wiem, że byłeś przy rozmowie i … mam taką prośbę do ciebie Darek

– no

– no bo wszystko wskazuje na to, że jakoś tak to, nie uda mi się rozwiązać sprawy w taki sposób .. yyy … który by mnie satysfakcjonował, co do kwoty i co do czasu rozwiązania tej sprawy. I dzwonię do ciebie żeby się odwołać, jako może nie do deski ratunku, bo nie chcę tu przesadzać, ale no tak biznesowo, że się tak wyrażę, sprawę jasno postawić: będziemy się targali jeszcze dłuższy czas, czy ktoś jest w stanie podjąć jakąkolwiek rozsądną w kwocie i w czasie decyzję, powiedz.

– wydaje mi się, że że będziemy się niestety targali, dlatego że … yyy … powiem tak: może nie powinienem tego mówić, ale ale ci powiem: ze wszystkimi się jakoś tam rozstaliśmy płacąc im jakieś tam pieniądze w miarę rozsądne, tak? Czy to były Katowice, czy to był Olsztyn … eee… to się jakoś tam udawało zrobić, tak?

– yhm

– jesteś jedyną osobą, która sygnalizuje możliwość skorzystania z wy.. wyrównawczego jak gdyby z tego świadczenia, co jest dla nas bardzo groźne, czy też co może być pewien precedens, który otworzy furtkę ku innym. I my zrobimy wszystko żeby … eee … czy to po roku, czy po dwóch latach, czy nie wiem po po po dwóch tygodniach, żebyś gdzieś podpisał nam takie oświadczenie, że z tego okresu wyrównawczego nie będziesz korzystał. Eee … natomiast dzisiaj dla nas wydatek 100 tam tysięcy jest nie akceptowany zupełnie … eee … pewnie najlepiej

– yhm

– najlepiej byłoby tak, żeby wypłacić jakąś część bezsporną i dalej się jakoś tam boksować o pieniądze. Natomiast ponieważ poszło to już momentami dosyć daleko, sprawa wygląda tak, że to zleciliśmy firmie zewnętrznej no i znając życie, przy takich przypadkach, no to pewnie będzie na zasadzie takiej… napiszemy ci pismo, że mało ci przysługuje to tamto no i będziemy sie jakoś tam boksować, co mnie też jakoś tam martwi… aczkolwiek tak jak mówię no.. ja już jestem trochę po… poza tym, bo ja mam kupę innych rzeczy i muszę patrzeć na inne rzeczy … eee … Jesteś jedyną osobą, z którą się nie możemy dogadać… Jakby problem dotyczył stu osób to pewnie by był dla mnie jakoś tam znaczący prawda…

– yhm

– kiedyś rozmawialiśmy jak jechałem samochodem… już nie wiem, skądś tam wracałem, żebyśmy znaleźli jakąś taką furtkę, żebyśmy się rozstali za jakieś tam, nie wiem, rozsądne pieniądze… natomiast, no ja nie podpiszę kwitka na 100 tysięcy, bo mnie zajebią. 

 

W następnych odcinkach:

…napiszemy jak doszło do tej rozmowy i jaki był jej efekt. Wyjaśnimy dlaczego dziś wracamy do zdarzeń sprzed prawie dwóch lat…

…przeniesiemy się w czasie do wiosny tego roku, kiedy na scenie pojawia się nowy bohater…

…zwroty akcji, faule, drobne zwycięstwa i porażki…

…przez salę sądową, przytulną restaurację, szpital i centralę Generali dobrniemy do jesieni tego roku, kiedy…

 

 


*imiona i kwota podana w rozmowie – zostały zmienione.

 

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Odcinek 1 – ‚rozmowa’

  • KZA

    Wreszcie przykład rozmowy takiej, jakie odbyły się
    z wieloma zwolnionymi grupowo kierownikami zespołów w 2014r.

    piszecie – „Katowice, Olsztyn” Wiemy, że były jeszcze inne!

  • Bieda w firmie aż piszczy

    Podejrzewam, że świadczenia wyrównawczego polubownie nie dostaniecie (tylko ewentualnie na drodze sądowej), gdyż stanowiłoby to dla firmy bardzo groźny precedens. Wszyscy byli i przyszli pracownicy oraz agenci ruszyliby po takie świadczenia. Przykładowo: 1000 roszczeń x 50 000zł = 50 milionów PLN. Spora sumka. A niektórzy zażądają po 200 000zł i więcej.

    Poza tym po co płacić jak mogą nie płacić.