Alternatywy 15? 20


alternatywy_4

.

Koniecznie zobaczcie poniższy filmik. Obejrzany w całości, stanowi nasz bieżący komentarz do sytuacji kiedy…

.

.

… członek zarządu, korzystając z gościnności krytycznego bloga, dokonuje próby ocieplenia wizerunku „swojej korporacji”. Uwija się jak w ukropie, miotła śmiga…

… a my czekamy na zlecenia reklamowe i sponsorowane wpisy! 🙂

I kto powie, że nie jest śmiesznie i strasznie? Tak jak obiecaliśmy w słowie wstępnym!

.

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 komentarzy do “Alternatywy 15?

  • Veto

    Nie zgadzam się z tezą artykułu. Z „protestującymi” się rozmawia -kanałami wewnętrznymi, ale też polemizuje publicznie – taki jest standard załatwiania spraw . I Adam to robi. Postawa jest więc godna szacunku. Tak to powinno być robione od dawna w Generali.

    Natomiast osobnymi sprawami jest ten cały bajzel, który ujawniamy.

    • Baba
      Baba Autor wpisu

      To prawda – polemika jest potrzebna i jest dobrą drogą do załatwiania spraw. My też potrzebujemy rzeczowej rozmowy i wielokrotnie narzekaliśmy na brak odzewu ze strony firmy.
      „Alternatywy 15” jest jednak o czymś innym.
      To, że czytelnicy piszą komentarze, w których żalą się i zgłaszają problemy, wpisuje się w „pomysł bloga”. Wykorzystywanie naszej strony do odpowiedzi na „zażalenia i wnioski” też nam specjalnie nie przeszkadza – co najwyżej śmieszy, bo czy to nie heca? Korporacja, z którą jesteśmy w sporze, wykorzystuje naszą prywatną witrynę, do komunikowania swoich racji.
      Niestety rozmowy te, nie dotyczą tematu „świadczenia wyrównawczego”.
      Mamy więc swoje podejrzenia co do intencji „drugiej strony” i o tym jest właśnie powyższy „artykuł”.

  • Nowa kategoria błędów krytycznych

    Pojawiła się na propozycjach wznowieniowych nowa kategoria błędów informatycznych -nieuzasadniony wzrost składki w niektórych ofertach ubezpieczenia mieszkań/domów. Są to błędy informatyczne, a nie korekta składki. Będzie to skutkowało rezygnacją z tych umów przez wielu klientów, a w najlepszym przypadku przysłowiową „zjebką” Bogu ducha winnych agentów.

    Pierwsze szturmy klientów już są obserwowane w agencjach

    Ale nic to – ważne , że zarząd jest z siebie zadowolony.

    • x

      1) nieprzyznanie właściwej klasy BM na ofercie wznowieniowej – np. 1 rok bezszkodowy zamiast 4 – nieuzasadniony nadmierny wzrost składki
      2) niewpisanie na ofercie wznowieniowej dat prawa jazdy – nieuzasadniony nadmierny wzrost składki
      3) brak możliwości powrotu po edycji do zaczytanej oferty ( tylko u konsultanta)
      4) niezastosowanie zasady indeksacji po zmianie programu powodziowego -nieuzasadniony nadmierny wzrost składki

      To tylko drobna część. To są błędy informatyczne, a nie zmiana taryf.
      Współpraca z Generali to obecnie nie sprzedaż produktów tylko rękodzieło ludowe.

  • Adam

    Drodzy, na tym blogu który miał sie skupiać na świadczeniach wyrównawczych pojawiały sie 3 rodzaje wpisów:
    1. Związane z świadczeniami wyrównawczym czyli teoretycznym głównym celem i nie budziło to specjalnie mojego zainteresowania. Stosunkowo niewiele wpisów.
    2. Płytkie wypowiedzi sflustrowanych haterow obrażających wszystkich na około. I nie żebym odbierał to osobiście bo częściej te paszkwile literackie dotyczą innych osób często będących poza organizacja co do których żywię uczucia dalekie od ideału, ale zwyczajnie nie przystoi pod osłona anonimowości obrażać innych. Stad moje wpisy były podpisane.
    3. Krytyka tego co w firmie niedziala, pomysły co można poprawić, to co agenta frustruje czy w codziennej pracy utrudnia życie. To jest dla mnie bezcenne.

    Widzę ze „Babę” frustruje ta aktywność nr. 3, która w moim odczuciu była wyrazem szacunku dla osób zaangażowanych a nie powodem do wyśmiewania. Aby jednak zakończyć ta nierówna walkę wypisuje sie z tego forum a osoby zainteresowane punktem 3 zapraszam albo na Facebook Adam Malinowski Generali lub na adres mailowy adam.malinowski@generali.com

    Dziękuje za wszystkie uwagi także te krytyczne.
    Adam M

    • ja

      „Płytkie wypowiedzi sflustrowanych haterow obrażających wszystkich na około”

      No to teraz się nie popisałeś niestety. Jakich hejterów? Chyba w zarządzie nie widzicie co się w strukturze dzieje, wpatrzeni w kolumny wskazujące na nieustanny przyrost przypisu, zysk i Wasz sukces. Taką propagandę mamy od początku pojawienia się Generali w Polsce. Każdy prezes i każdy zarząd karmił wszystkich tą samą marketingową papką, ale „publiczność” tego już obecnie nie łyka.

      Co, dziwisz się , ze ludzie są wkurwieni jak wystawiają polisę „ze wznowień”, a tam wystawcą polisy jest owca z którą zakończyli współpracę 5 lat temu?Kto będzie biegał po prokuratorach jak ubezpieczony czy poszkodowany weźmie sobie jedną z licznych kancelarii prawnych i będzie dochodził od agentów odszkodowania?

      • Fiat 126P

        Multiagent kupując obowiązkowe oc agenta podaje we wniosku liczbę owiec i ich dane osobowe.
        I TYLKO te osoby wraz z agentem objęte są ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej od ewentualnych błędów.

        Błąd algorytmu, który powoduje niewłaściwy wydruk osoby wystawiającej polisę, rodzi wiele konsekwencji prawnych.
        Wśród faktycznych wystawców polis – agenta i jego owiec – pojawiły się nowe kategorie fikcyjnych „wystawców”:

        1) byłe owce niewspółpracujące już z agentem, ale wpisane jeszcze do KNF
        2) byłe owce niewspółpracujące już z agentem, ale niewpisane do KNF
        3) potencjalnie należy spodziewać się, że wystawcami polis są również owce zmarłe. Trudno oszacować jaka będzie ilość tego typu polis w skali kraju, czy to będą setki czy tysiące polis.

        Warto zauważyć, że w razie ewentualnych roszczeń klientów w stosunku do agenta z tytułu błędów agenta, towarzystwo ubezpieczeniowe, u którego agent zawarł polisę oc multiagenta, nie będzie świadczyło ochrony ubezpieczeniowej:

        1) po pierwsze, agent nie wprowadził tych fikcyjnych owiec na listę współpracowników, bo i po co
        2) po drugie, nie sądzę, aby któreś towarzystwo dawało ochronę na polisy wystawione przez osoby zmarłe
        3) po trzecie, wszelkie skreślenia ręczne na polisach dotyczące korekty wystawcy polisy, mogą być uznane przez towarzystwo za rażące niedbalstwo, kombinatorstwo itp. i ochrona zostanie wyłączona.

        A tak żartując sobie z tej sytuacji, nie należy dziwić się, że sprzedaż w Generali rośnie, skoro nawet nieboszczyki mogą być wystawcami polis. Prezes Andrea Simoncelli powinien pomyśleć o jakiś specjalnych nagrodach rocznych dla zarządu.
        Taka pomoc z zaświatów dla husarii da na pewno wybuchową mieszankę i powali konkurencję na kolana.

    • do Adam

      Adam,
      żadne zdanie w powyższym wpisie nie jest prześmiewcze !!! Przeczytaj jeszcze raz ! Wyczytasz zaskoczenie, niedowierzanie i wręcz szacunek dla kogoś kto podjął dyskusje. NIE BAW SIĘ W OBRAŻALSTWO bo tak zachowywali się Twoi poprzednicy – koziołki matołki – jak nazwał ich jeden z cenionych ex-dyrektorów. A wrażenie jakie budowałeś świadczyło o poważnym i profesjonalnym podejściu z Twojej strony. NIE WIDZISZ JAK ŁATWO SIĘ RUJNUJE A JAK TRUDNO BUDUJE ? To co zj……. ali poprzednicy to będziesz latami odbudowywał. Ale Ty masz szanse bo WSZYSCY widzieli jak pracowałeś i za kogo pracowałeś (bo tak też było). Zdałeś egzamin na faceta kupując stosownego „grilla” to zdawaj go dalej w pozostałych tematach.

      • ferdek

        Przy okazji wielowątkowej dyskusji o kondycji Generali i jakości zarządzania, warto też zauważyć co się dzieje w resztkach po sieci wyłącznej.Agentów wyłącznych zostawiono w ciemnej dupie -jeśli tak można powiedzieć. Pod względem etyki biznesu sposób rozstania się z siecią AW był równie nieetyczny jak poruszana na blogu sprawa zwolnień pracowników i świadczeń wyrównawczych.
        Ograniczenie zbyt rozbudowanych struktur oddziałowych w KONSEKWENCJI niewydolności całej struktury było niezbędne, ale agentom wyłącznym można było zostawić prowizje wyższe od MA. Agenci wyłączni w trybie pilnym dokonują teraz przebrandowania swoich agencji (usunięcie w reklamach znaków Generali lub ich ograniczenie), bo klienci zaczynają do nich przychodzić i próbować załatwiać różne sprawy: od szkód, po potwierdzenie tożsamości, różne dziwne pierdoły, które na infolinii nie mogą załatwić lub wręcz nie potrafią. Generuje to koszty, za które Generali nie płaci.
        Likwidacja tych resztek struktur będzie miało dla Generali konsekwencje sprzedażowe, ale zarząd jeszcze nie jest tego świadomy

  • Jaja jak berety cd.

    Jakość zarządzania firmą Generali Polska na przestrzeni lat powinna być dyskutowana na uczelniach wyższych jako przykład kompletnej ignorancji i niekompetencji nadzoru właścicielskiego i kolejnych zarządów.

    Opisuję niżej „hit” ostatnich dni.

    Jakiś imbecyl -gdyż inaczej tego kogoś nie można nazwać – wpadł na pomysł zamykania ofert dla klientów na wznowieniach już po 1 dniu od terminu początku wznowienia. Czyli mamy obecnie sytuację taką. Przychodzi klient spóźniony o 1 dzień (lub więcej) i polisy nie można mu już wystawić. Można tylko WYDRUKOWAĆ zaczytaną ofertę. Nie ma możliwości podziału na raty, zmiany płatności gotówki na przelew i na odwrót, edycji numeru telefonu, zmiany numer rej, edycji nazwiska ( czasami trzeba np. po zamążpójściu) itp.itd.

    Skąd takich ludzi przygarniają do tej korporacji to nie wiem. To musi być wbudowana w kulturą korporacyjną Generali Polska selekcja negatywna. Murarze to przy nich intelektualiści.

    • Fan

      Poziom kształcenia w Polsce nie jest za wysoki, wiec nie poddawał bym tak skomplikowanego zagadnienia do dyskusji na uczelniach, bo może się okazać że wymyślą jeszcze coś gorszego.
      Także nie myślę, że to Zarząd odpowiada za taki prosty ludzki błąd. Panowie w Zarządzie mają ważniejsze sprawy 🙂

      • Jaja jak berety cd.

        Pozwolę sobie przetłumaczyć uśmiech dodany na końcu Twojej wypowiedzi zarządowi, bo może nie zrozumieją:

        W każdej wysokorozwiniętej gospodarce kapitalistycznej konkurencja jest tak duża, że dbałość o szczegóły decyduje o byciu albo niebyciu firmy.

        • Agent

          zamykanie polis już nastepnego dnia…. to pewnie nic innego jak świetnie opracowany program :-))) który to zamyka kogo chcą tym ukarać… klienta? agenta? czy siebie? kolejny sukces?
          …a informatycy robią co im zlecą … biorą sporą kasę i mogą poprawiać do bólu błędy systemowe

          aaaa atmosfera nieeee poprawia się!

          • Agent 2

            a może po prostu nowe polisy są droższe i to się firmie opłaca?
            przecież tak naprawdę firmie nie zależy aby ułatwić pracę sprzedawców
            tylko realizować swoje /Zarządu pomysły.

          • Jaja jak berety cd.

            „a może po prostu nowe polisy są droższe i to się firmie opłaca?”

            Jakie znaczenie ma różnica jednego dnia?

            „przecież tak naprawdę firmie nie zależy aby ułatwić pracę sprzedawców
            tylko realizować swoje /Zarządu pomysły”

            To, że firmie nie zależy na pracownikach i sprzedawcach (agentach) to już wiemy. Dlatego Generali Polska walczy obecnie o przetrwanie na rynku -to jest właśnie konsekwencja braku zachowania zasad etyki w biznesie. Ten temat szerzej opiszę innym razem

        • Fan

          Zanim zebrane dane przerodzą się w konkretną informację . . ., Generali straci Klientów.
          Ponownie okazuje się że mądrość Organizacji wynika z wiedzy agentów. Szkoda że zamiast wzmocnić komunikację wewnetrzna, czeka się na wyniki słupków po zamknięciu miesiąca. A „ludzie” mówią „czas to pieniądz”

          • Pamela Anderson

            Było już napisane na tym blogu, że nie ma przepływu informacji w strukturze.

            Przykład z ostatnich tygodni. Następuje w Generali redukcja/wygaszanie flot. Żadna łajza odpowiedzialna za floty nie pokusiła się o oficjalne poinformowanie sieci, że z flotami Generali się rozstaje.

            Potem dziwić się, że nie mają na świadczenia wyrównawcze i będą sądzić się do upadłego….

            Ja widzę rok, dwa lata wcześniej co idzie nie tak i co będzie do zamknięcia. Jeszcze się nie pomyliłem.