Głupek czy matacz? 8


To może jeszcze nie standard, ale jest wiele przykładów, gdzie….

W nagłówku dumne logo Generali.  Na końcu czytelny podpis reprezentanta ze strony firmy. Dodatkowo kilka osób z korporacji zaangażowanych w promocję dokumentu jako dobrego, mądrego i korzystnego dla obu stron rozwiązania.  A w treści dokumentu…

byk

 

… błąd, niedokładność? Ewidentna sprzeczność z dobrym obyczajem, sprzeczność z kodeksem cywilnym lub innymi przepisami nadrzędnymi! Indolencja, głupota? Może „korporacyjni fachowcy” przysnęli, zmęczeni kursem dla prawników hobbystów? Jednym słowem: wstyd!

Nie!

Stajemy w obronie wszystkich tych osób! Także tych, które zainwestowały swoje dobre imię, podsuwając ci taki dokument do podpisania!  Stajemy w waszej obronie, bo chyba nie chcecie zasłużyć na miano „głupka”?

Jeśli więc nie bezmyślność, to co?

„Taki tam mały haczyk”, do ewentualnego (może się uda?) wykorzystania wobec drugiej strony „umowy”? A może perfidne, wykalkulowane i świadome wprowadzanie w błąd?   Czy to aby nie podpada pod „jakiś paragraf”?

Aż tak? Niemożliwe!

Stajemy w obronie wszystkich tych….  Puk, puk… nie da się! Albo, albo…

Jeśli więc w jakikolwiek sposób reprezentowałeś korporację w tym procederze, czeka cię trudny wybór. Na jakie określenie się zdecydujesz: głupek czy matacz?

W jednym z pierwszych wpisów obiecaliśmy, że będzie „bardziej śmiesznie niż strasznie”. W ramach tej obietnicy unikamy pisania wprost. Aby jednak było barwnie, podajemy poniżej przykład zapisu z kodeksu cywilnego, który… „umknął uwadze korporacyjnym matołkom”?

 

Art. 7645
Do czasu rozwiązania umowy strony nie mogą umówić się w sposób odbiegający na niekorzyść agenta od postanowień art. 7643 i art. 7644

 

 

Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 komentarzy do “Głupek czy matacz?

    • tms1

      Oczywiście ze tak. Zapis z porozumienia par.1 pkt 2. „Agent oświadcza, iż zaspokojone zostały wszelkie jego roszczenia związane z rozwiązaniem Umowy i zrzeka się ich dochodzenia w przyszłości” jest poświadczeniem nieprawdy. Agent nie wiedział nawet że może mieć roszczenia związane z umową agencyjną. Nikt go o tym nie poinformował w związku z tym nie wystąpił. A bałagan przy podpisywaniu tylko ułatwiał sprawę zarządowi. BYLIŚCIE TEGO UCZESTNIKAMI WIĘC MACIE MNÓSTWO ŚWIADKÓW. Wystarczy znaleźć prawnika.Zresztą jeden z oddziałów przyjechał i jak się dowiedział ze nie będzie wyjaśnień to zrobił „w tył zwrot” i wrócił do domu.
      Samo porozumienie zostało zawarte 30.10.2014 a więc w trakcie trwania umowy agencyjnej !!! W związku z w/w zapisem umówiono się na niekorzyść agenta !!! M O Ż E C I E T O S P R A W D Z I Ć !!!

      • tms

        Faktycznie, zero informacji, bałagan, pośpiech, podpisuj albo spier……, tak było. Co za perfidia. Musze sprawdzić jak długo to matactwo się przedawnia. TMS 1 dzięki za info.

  • TMS2

    Może warto poruszyć ten temat w Licheniu ? Blogerzy się rozpisują, wręcz rozpędzają, ciekawe co jeszcze maja przygotowane ? To wstyd że nikt z firmy nie reaguje. Widocznie to prawda i nie ma z czym dyskutować. Strach się bać.

    • Etatowiec

      no cóż nigdy nie było w firmie dobrego działu prawnego. młode szczypiorki uczą się prawa
      na nas, a na to maja przyzwolenie i dlatego to tak funkcjonuje. tak się tu pracuje.
      Jeśli mam coś do załatwienia z tym działem prawnym to we własnym zakresie szukam wiedzy
      aby uzyskać i przyspieszyć jakąkolwiek decyję… porażka!!!

      • Fan

        Licheń?! To bardzo symboliczne miejsce. Ciekawe czy będziemy się modlić przed, czy po spotkaniu? Ha, ha!
        A może Świątynia Opaczności Bożej będzie antidotum na to co dzieje się w korporacji…? Pomóc nawrócić się?
        Po spotkaniu odezwę się.